Death Rally

Death Rally

Dodano: 2012-02-16 20:26 : 2012-02-16

3
3

Zabawę rozpoczyna prolog. Gracz steruje w nim samochodem, który ucieka przed policyjnym pościgiem. Tutaj de facto poznaje się kontrowersyjne sterowanie krążownikiem szos. Nie ma samouczka ani rozbudowanego helpa – wszystko trzeba opanować samodzielnie.

Policja oczywiście i tak w końcu nas łapie. Po kilku komiksowych planszach wyjaśniających, dlaczego musimy wziąć udział w wyścigu śmierci (trochę to naciągane jak dla mnie), nadziewamy się na główne menu – naszą bazę wypadową do każdego wyścigu.

Pierwszym zaskoczeniem jest wygląd garbusa. Nowy Vagabond przypomina raczej małego jeepa niż cudeńko Volkswagena, ale równie fajnie się nim jeździ. Co najważniejsze jednak, szybko orientujemy się, że w Death Rally najbardziej liczą się uzbrojenie oraz pancerz. Szybka i dynamiczna kariera usłana jest wrakami spalonych samochodów naszych przeciwników. Na wykręcanie rekordowych kółek i zgarnianie pole position przyjdzie czas po ukończeniu gry.

W klasycznej odsłonie braliśmy udział w wyścigach, w których zarabialiśmy pieniądze na naprawę, uzbrojenie, ulepszenia auta oraz punkty do rankingu kierowców. Gracz mógł obserwować postęp komputerowego przeciwnika, który również zarabiał punkty. Łatwo można było więc skoncentrować się na eliminowaniu najgroźniejszych konkurentów.

Źródło: http://simblog.pl/death-rally-%E2%80%93-recenzja

PeIen dostęp tylko dla poIskojęzycznych przegIądarek.

Zobacz również

Napisz posta

*

*

Kliknij aby wylosowac nowy token